Artykuł zwraca uwagę na problem tzw. „martwego” oprogramowania, czyli projektów, które nie są już rozwijane ani wspierane. Takie aplikacje pozostają aktywne w infrastrukturze wielu użytkowników, ale nie otrzymują już niezbędnych łatek bezpieczeństwa.
Eksperci wskazują, że ogromnym zagrożeniem są również porzucone domeny powiązane z tymi projektami. Atakujący mogą przejmować takie adresy, aby przeprowadzać ataki na użytkowników lub infekować ich urządzenia poprzez złośliwe aktualizacje.
W jednym z przypadków konieczne było załatanie dziesięcioletniej aplikacji, aby zapobiec potencjalnemu przejęciu milionów maszyn. Incydent ten podkreśla, jak długo nieużywana infrastruktura może stanowić realne wektory ataku.



