Artykuł zwraca uwagę na problem zbyt wolnej komunikacji podczas reagowania na incydenty bezpieczeństwa. Tradycyjne metody, takie jak notatki papierowe, nie nadążają za dynamiką współczesnych ataków.
Autor sugeruje, że choć pełna autonomia procesów komunikacyjnych może być jeszcze wyzwaniem, istnieje duża przestrzeń do wprowadzenia automatyzacji. Skupienie się na automatycznym przekazywaniu aktualizacji informacji mogłoby znacząco zmniejszyć presję na zespoły reagujące.
Wdrożenie takich usprawnień pozwoliłoby pracownikom skupić się na technicznym zwalczaniu zagrożenia, zamiast tracić czas na ręczne raportowanie statusu.



