Artykuł prezentuje prognozy dotyczące ewolucji cyberbezpieczeństwa w stronę ciągłej widoczności i kontroli w coraz bardziej złożonych środowiskach cyfrowych. Kluczowym wyzwaniem staje się zarządzanie tożsamością, nie tylko ludzką, ale także maszynową i agentami AI, co wymaga podejścia opartego na zasadzie najmniejszych uprawnień.
Eksperci wskazują, że samo gromadzenie ogromnych ilości danych telemetrycznych nie wystarczy; sukces zapewni umiejętność ich sprawnego przekierowywania i ponownego wykorzystania. W obszarze punktów końcowych (endpointów) priorytetem staje się automatyzacja łatania i zarządzanie konfiguracją w systemach Windows, macOS oraz Linux.
Nowoczesne zagrożenia, takie jak deepfake czy zaawansowany phishing wspierany przez AI, wymuszają odejście od tradycyjnych szkoleń na rzecz ciągłego monitorowania ryzyka ludzkiego. Jednocześnie operacje bezpieczeństwa (SOC) muszą coraz mocniej polegać na rozwiązaniach AI-native, aby nadążyć za tempem ataków, przy jednoczesnym zachowaniu ludzkiego nadzoru nad procesami decyzyjnymi.



