W szpitalu specjalistycznym we Wrocławiu doszło do incydentu związanego z podejrzeniem nieuprawnionego ujawnienia danych osobowych pacjentki. Kobieta zgłosiła się do placówki w celu wykonania aborcji w wysokiej ciąży, co wywołało interwencję policji po anonimowym zgłoszeniu o rzekomym nielegalnym zabiegu.
Obecnie trwają działania mające na celu ustalenie, czy doszło do wycieku informacji medycznych i kto za to odpowiada. Dyrekcja szpitala zapowiedziała złożenie zawiadomienia do prokuratury, aby wyjaśnić, czy dane nie wypłynęły z wewnętrznych zasobów placówki. Sprawa budzi duże emocje polityczne i społeczne.
W związku z incydentem zapowiedziano zawiadomienia do wielu instytucji, w tym do Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz Rzecznika Praw Pacjenta. Podejrzenia dotyczą nie tylko samego wycieku, ale także potencjalnego zastraszania pacjentki przez podmioty zewnętrzne.



