Firma iRhythm, specjalizująca się w technologii monitorowania pracy serca, potwierdziła ogromną skalę wycieku danych. Według raportu złożonego w amerykańskim Departamencie Zdrowia i Usług Humanitarnych (HHS), incydent dotknął aż 8 179 772 osób.
Atak miał miejsce w czerwcu 2024 roku i był wymierzony w aplikacje biznesowe hostowane przez podmioty trzecie. Hakerzy próbowali wymusić okup, grożąc upublicznieniem skradzionych informacji. Wśród wykradzionych danych znalazły się imiona, nazwiska, adresy, daty urodzenia, numery telefonów oraz dane kont i urządzeń, w tym numery seryjne i ubezpieczeniowe.
Spółka zapewnia, że nie ma dowodów na wykorzystanie tych danych do kradzieży tożsamości, a same urządzenia medyczne oraz procesy produkcyjne nie zostały naruszone. Firma wysyła już powiadomienia do osób, których dane mogły zostać przejęte, zalecając im wzmożoną czujność w zakresie ochrony przed oszustwami medycznymi.



