Według doniesień atakujący mogli uzyskać dostęp do danych poprzez system Okta, używany do logowania pracowników, choć firma zaprzecza, jakoby jej infrastruktura została naruszona. Autorzy wycieku argumentują, że ich działania są formą społecznej kontroli nad służbami w odpowiedzi na politykę migracyjną administracji Donalda Trumpa. Eksperci ostrzegają jednak przed realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa funkcjonariuszy i prowadzonych przez nich postępowań.
Haktywiści przeciwko Trumpowi. Wyciekły dane tysięcy funkcjonariuszy DHS
Dane ponad 41 tys. pracowników i współpracowników amerykańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) trafiły do sieci. Wśród ujawnionych informacji znalazły się również dane funkcjonariuszy prowadzących tajne operacje. Władze…



