Modowy sprzedawca internetowy Revolve, celujący w pokolenia Millenialsów i Gen Z, padł ofiarą cyberataku. Firma w raporcie SEC przyznała, że hakerzy uzyskali dostęp do wielu systemów korporacyjnych.
Z wstępnych ustaleń wynika, że sprawcy wykorzystali zautomatyzowane metody, aby wykraść imiona, dane kontaktowe oraz dane kart płatniczych wraz z datami ich ważności. Wyciek dotyczy klientów, którzy zapisali swoje dane płatnicze na platformie e-commerce sklepu.
Skala incydentu jest znacząca – w samym Teksasie poszkodowanych zostało ponad 127 tysięcy osób, a kolejne ofiary odnotowano w Vermont i Massachusetts. Firma powiadomiła organy ścigania i zatrudniła zewnętrzną firmę specjalizującą się w cyberbezpieczeństwie, aby przeprowadzić proces odzyskiwania systemów.
Mimo ataku Revolve twierdzi, że nie odnotowano przerw w działalności operacyjnej, a incydent nie wpłynie znacząco na kondycję finansową przedsiębiorstwa. Sektor modowy pozostaje jednak pod stałym ostrzałem, o czym świadczą ostatnie ataki na inne duże marki, takie jak Asos czy Levi Strauss.



