W niedzielę doszło do skoordynowanych incydentów związanych z rozsyłaniem fałszywych komunikatów o zagrożeniach. Najpierw zhakowano ukraińską aplikację do wysyłania alertów, przez co obywatele otrzymywali nieprawdziwe informacje o skażeniach chemicznych i radiacyjnych. Podobny mechanizm zastosowano w Rosji, gdzie rozsyłano paniczne ostrzeżenia o rzekomych głowicach nuklearnych w ukraińskich dronach. Rosyjskie władze określiły te działania jako masowy cyberatak mający na celu szerzenie dezinformacji. W komunikatach nakazywano mieszkańcom m.in. gromadzenie zapasów żywności i szukanie schronienia, co miało wywołać chaos społeczny.
Alerty o ataku nuklearnym w Rosji. „Masowy cyberatak”
Alerty o zagrożeniu nuklearnym rozsyłano nie tylko na Ukrainie. Rosjanie również otrzymywali niepokojące ostrzeżenia. W obu przypadkach komunikaty okazały się fałszywe i w obu doszło do zhakowania aplikacji.



