Grupa hakerska znana jako Leakers$ przeprowadziła atak na publiczne ekrany reklamowe. Napastnicy wykorzystali luki w oprogramowaniu służącym do zdalnego zarządzania billboardami, co pozwoliło im na przejęcie kontroli nad wyświetlaną treścią.
Zamiast standardowych reklam, na ekranach zaczęła pojawiać się pornografia. Hakerzy otwarcie przyznali, że proces przejęcia systemów był wyjątkowo prosty, co sugeruje poważne braki w zabezpieczeniach infrastruktury reklamowej.
Incydent ten pokazuje, jak łatwo można manipulować elementami przestrzeni publicznej poprzez ataki na systemy IoT i zdalne panele administracyjne. Skutki takich działań obejmują nie tylko wizerunkowe straty dla właścicieli ekranów, ale także ryzyko szerzenia nielegalnych treści.



