OpenAI zaprezentowało wyniki prac nad autonomicznym potokiem (pipeline), który wykorzystuje zaawansowane modele AI do automatycznego wykrywania i łatania błędów. W ramach jednego cyklu system zweryfikował 948 unikalnych podatności umożliwiających eskalację uprawnień lokalnych w jądrze Linuxa. Całość operacji kosztowała firmę nieco ponad 1,2 mln dolarów w formie kredytów API.
Według wyliczeń OpenAI, koszt wykrycia jednej luki wyniósł około 1279 dolarów, co stanowi ułamek kwot wypłacanych w tradycyjnych programach bug bounty. Technologia ta może drastycznie zmienić podejście do bezpieczeństwa jądra systemu. Dla obrońców oznacza to możliwość szybkiego przeszukiwania kodu przed jego wydaniem, natomiast dla napastników – skrócenie czasu od wprowadzenia zmiany w kodzie do powstania gotowego exploita.
Raport zatytułowany "A thousand fewer paths to root" podkreśla, że automatyzacja może zmienić problem bezpieczeństwa z braku personelu na decyzję budżetową. Kluczowym zabezpieczeniem pozostaje jednak rzetelna recenzja kodu przez ludzi oraz kontrolowane procesy łatania wprowadzane przez utrzymujących projekt.



