Holenderska sieć supermarketów Albert Heijn zmaga się z poważnym incydentem cyberbezpieczeństwa, który zakłócił pracę systemów informatycznych i logistycznych. W ataku wykorzystano serwery zlokalizowane m.in. w Polsce, USA, Mołdawii i Turcji, co służyło prawdopodobnie do przekierowania ruchu internetowego. Firma podjęła decyzję o zapobiegawczym wyłączeniu części infrastruktury, aby ograniczyć potencjalne szkody.
Podobne problemy odnotowano w Belgii w sieci Delhaize, należącej do tej samej grupy kapitałowej. Choć systemy sprzedażowe w Belgii działały, zakłócenia dotknęły logistyki i obsługi klienta. W obu przypadkach właściciel grup, Ahold Delhaize, twierdzi, że obecnie nie ma dowodów na kradzież danych klientów ani pracowników, a proces przywracania systemów trwa.
Osobny, niezwykle groźny incydent miał miejsce we Francji, gdzie hakerzy uderzyli w systemy sterowania chłodnictwem w wielu sieciach, takich jak Carrefour czy Intermarché. Poprzez zdalne zmiany ustawień temperatury doprowadzono do zepsucia żywności, a nawet pożarów. Eksperci wskazują, że przyczyną mogły być nieaktualizowane luki w oprogramowaniu sterującym urządzeniami.



