Ofiarami inwigilacji padło ponad 500 osób, w tym politycy opozycji, niezależni prokuratorzy oraz rodzina premiera Donalda Tuska. Sprawa ma wymiar nie tylko polityczny, ale i kryminalny, gdyż środki na zakup systemu miały pochodzić z funduszy przeznaczonych dla ofiar przestępstw. Obecnie niektórzy byli funkcjonariusze służb specjalnych mierzą się z zarzutami ułatwiania nadużyć związanych z Pegasusem.
Producent oprogramowania szpiegowskiego miał dostęp do danych pozyskanych przez poprzedni polski rząd, twierdzi premier
Premier Donald Tusk określił aferę związaną z użyciem systemu Pegasus jako jeden z największych skandali w historii Polski po upadku komunizmu.



