Artykuł omawia rosnące zagrożenie związane z atakami typu prompt injection, wymierzonymi w autonomiczne agentów AI. Przestępcy mogą ukrywać złośliwe instrukcje w zwykłych wiadomościach e-mail, dokumentach czy na stronach internetowych, wykorzystując techniki takie jak biały tekst na białym tle. Gdy asystent AI skanuje taką treść, może pomylić ukryte polecenia z instrukcjami od użytkownika.
Skutki takiego ataku mogą być poważne, ponieważ agenci AI często posiadają uprawnienia do czytania e-maili, przeglądania sieci czy zarządzania kalendarzem. Manipulacja modelem może doprowadzić do kradzieży danych kontaktowych, wysyłania nieautoryzowanych wiadomości w imieniu użytkownika, a nawet dokonywania zakupów. Zagrożenie dotyczy zarówno osób prywatnych, jak i firm oraz instytucji rządowych.
Eksperci podkreślają, że problem polega na trudności AI w odróżnianiu danych wejściowych od poleceń do wykonania. Choć trwają prace nad zabezpieczeniami, obecnie nie istnieje rozwiązanie w pełni odporne na ten rodzaj manipulacji. Kluczowe jest ograniczenie uprawnień, jakie nadajemy asystentom AI, oraz wymaganie potwierdzenia dla każdej istotnej akcji.



