Firma CenterPoint Energy, dostarczająca prąd i gaz, poinformowała organy regulacyjne w Teksasie o ogromnym wycieku danych. Incydent dotyczy ponad miliona mieszkańców tego stanu, choć skala może być większa, gdyż firma operuje również w Indianie, Minnesocie i Ohio. Skradzione informacje obejmują imiona, nazwiska, adresy, numery Social Security oraz numery praw jazdy.
Atak wyszedł na jaw po tym, jak haker ogłosił na forum cyberprzestępczym, że wszedł w posiadanie blisko 7,5 miliona rekordów użytkowników. Firma potwierdziła w raporcie do SEC, że dowiedziała się o incydencie właśnie dzięki publicznym wpisom sprawcy. We wrześniu haker udostępnił do pobrania 2,5-gigabajtowy archiwum, który rzekomo zawierał dane wykradzione z systemów użyteczności publicznej.
Choć CenterPoint Energy twierdzi, że wyciek nie wpłynął na ciągłość operacyjną firmy, skala skradzionych danych jest bardzo poważna. Na ten moment nie wiadomo, czy wszyscy poszkodowani zostali już powiadomieni o zdarzeniu. Wyciek obejmuje również około 3 milionów numerów telefonów, co zwiększa ryzyko ataków socjotechnicznych na dotknięte osoby.



