Nowe ustalenia dotyczące ataku na brytyjską Legal Aid Agency (LAA) wskazują na znacznie większą skalę wycieku, niż podawano w maju. Choć początkowo sądzono, że incydent dotyczy osób korzystających z usług po 2010 roku, analiza śledcza wykazała, że skradziono około 250 000 rekordów sprzed 2007 roku, a nawet z 1978 roku.
Zamiast danych z ostatnich lat, hakerzy przejęli informacje obejmujące m.in. dane osób pod nadzorem kuratorskim. Wyciek zawiera wrażliwe dane osobowe, takie jak numery ubezpieczenia społecznego, daty urodzenia, szczegóły finansowe, numery kont bankowych, a nawet dane dotyczące nieruchomości i częściowe informacje o kartach płatniczych.
Atak był możliwy dzięki wykorzystaniu podatności w systemach IT agencji, co pozwoliło przestępcom na eksfiltrację danych. Wśród skradzionych informacji znalazły się również nazwiska sędziów, prawników oraz prokuratorów biorących udział w procesach przed Crown Court.
Minister sprawiedliwości Sarah Sackman poinformowała Parlament, że rząd wzmocnił mechanizmy uwierzytelniania i kontroli dostępu oraz rozpoczął proces wycofywania lub izolowania ryzykownych systemów typu legacy. Obecnie trwają dalsze prace z organami ścigania i regulacyjnymi w celu zabezpieczenia pozostałych zasobów.



