Sprawca gigantycznej kradzieży z protokołu Drift Protocol, przypisywany północnokoreańskiej grupie UNC4736, rozpoczął pranie pieniędzy. Po dwóch miesiącach ciszy przesłał ponad 61 milionów dolarów w ETH do miksera Tornado Cash. Grupa ta, znana również jako AppleJeus, przygotowywała atak przez pół roku, stosując zaawansowany socjotechniczny podstęp.
Atak polegał na infiltracji społeczności Drift poprzez podszywanie się pod firmę tradingową i budowanie zaufania u kluczowych osób. Ostatecznie hakerzy przejęli urządzenia kontrybutorów, co pozwoliło im uzyskać dostęp do transakcji typu durable nonce i obejść zabezpieczenia portfeli multisig. Dodatkowo w protokole zawiodła mechanika timelock, co umożliwiło sprawne przeprowadzenie ataku.
Odzyskanie skradzionego Ethereum jest znacznie trudniejsze niż w przypadku stablecoinów, które można zamrozić. Tornado Cash skutecznie zaciera ślady transakcji, utrudniając giełdom i organom ścigania powiązanie wypłaconych środków z kradzieżą. Jedyną realną szansą na odzyskanie funduszy jest błąd hakera podczas próby wymiany środków na regulowanych giełdach.



