Giełda kryptowalut Binance padła ofiarą precyzyjnego ataku hakerskiego, który uderzył w system transakcyjny. Napastnicy przeprowadzili nieautoryzowane operacje o łącznej wartości 6,3 mld dolarów. Cała operacja trwała zaledwie 20 minut, co świadczy o dużej sprawności sprawców.
Śledztwo FBI wykazało, że za atakiem stoi grupa TraderTraitor, powiązana z Koreą Północną. Hakerzy uzyskali dostęp do systemu nie poprzez lukę w kodzie, lecz wykorzystując skradziony laptop jednego z programistów giełdy. Pozwoliło im to na przeprowadzanie transakcji bez wymaganej autoryzacji.
Po wykryciu incydentu Binance wstrzymało operacje, aby zidentyfikować luki i zmienić konfigurację systemów. Firma zadeklarowała, że odtworzyła już 90% aktywów klientów, korzystając z własnych środków oraz funduszu awaryjnego, więc użytkownicy nie powinni ponieść strat finansowych.
Po wznowieniu działania platformy, w ciągu zaledwie kilku godzin, klienci wypłacili z kont około 5 mld dolarów. Incydent rzuca nowe światło na ryzyko związane z fizycznym bezpieczeństwem urządzeń pracowników posiadających uprawnienia administracyjne.



