W Europie, w tym w Polsce, doszło do fali cyberataków wymierzonych w przemysłowe systemy chłodnicze. Przestępcy zdalnie przejmują kontrolę nad urządzeniami w sklepach i hipermarketach, zmieniając parametry pracy instalacji, co prowadzi do wzrostu temperatury i konieczności wyrzucania żywności. W Polsce incydent potwierdził CERT Polska, a sprawą w Olsztynie zajmuje się CBZC.
Eksperci NASK wykryli w polskiej sieci 140 urządzeń chłodniczych dostępnych bezpośrednio z internetu. Choć nie wszystkie padły ofiarą ataku, ich wystawienie na świat zewnętrzny ułatwiło zadanie hakerom. W wyniku interwencji około 70 firm zdecydowało się odłączyć sprzęt od sieci.
Ataki nie dotyczą domowych sprzętów, lecz systemów sterujących dużymi instalacjami. Cyberprzestępcy wykorzystują masowe skanowanie sieci w poszukiwaniu podatnych urządzeń, znane luki w oprogramowaniu oraz proste, łatwe do odgadnięcia hasła. Jako jeden z potencjalnych tropów technologicznych wskazuje się systemy firmy Danfoss.
Skutki ataków są dotkliwe finansowo, szczególnie w Belgii i Francji, gdzie straty liczono w milionach euro. W niektórych przypadkach temperatura w zamrażarkach wzrastała nawet do 50 stopni Celsjusza. Aby zapobiec podobnym zdarzeniom, CERT Polska zaleca unikanie wystawiania systemów chłodniczych bezpośrednio do internetu i odpowiednie zabezpieczenie dostępu zdalnego.


