Doszło do poważnego naruszenia bezpieczeństwa w systemie eWUŚ, w wyniku którego wyciekły dane 11,1 mln pacjentów. Skradzione informacje obejmują imiona, nazwiska, numery PESEL oraz dane o prawie do świadczeń opieki zdrowotnej. Incydent ten, obok ataków na sieci medyczne takie jak Enel-Med czy FELG Dent, znacząco podnosi ryzyko skutecznych kampanii socjotechnicznych.
Cyberprzestępcy wykorzystują te dane, aby budować wiarygodne scenariusze oszustw. Mogą podszywać się pod pracowników NFZ lub placówek medycznych, oferując rzekome zwroty kosztów leczenia lub prosząc o aktualizację danych. Dzięki znajomości historii leczenia ofiary, oszuści łatwiej zdobywają jej zaufanie, co prowadzi do wyłudzeń danych kart płatniczych, logowania do bankowości czy zaciągania pożyczek na cudze PESEL.
Eksperci zalecają zachowanie szczególnej ostrożności przy wszelkich prośbach o kliknięcie w linki, wypełnianie formularzy czy podawanie danych wrażliwych. W przypadku podejrzanych wiadomości należy samodzielnie zweryfikować informację, kontaktując się z instytucją przez oficjalne kanały. Warto również rozważyć zastrzeżenie numeru PESEL, choć nie chroni to przed wszystkimi formami manipulacji.



