Władze hrabstwa Anne Arundel w stanie Maryland oficjalnie potwierdziły, że w sierpniu doszło do włamania do części systemów komputerowych. Nieuprawniony aktor uzyskał dostęp do ograniczonej liczby systemów i skopiował z nich określone pliki. Trwa proces weryfikacji, czy skradzione dane dotyczą mieszkańców regionu.
Ataku przyznała się grupa ransomware Rhysida, która żądała 2 milionów dolarów okupu. Grupa zagroziła upublicznieniem 2,6 terabajta dokumentów w przypadku braku zapłaty. Rhysida ma na swoim koncie liczne ataki na instytucje rządowe, w tym na Berlin, Seattle czy Kuajt.
Incydent ten jest odrębnym zdarzeniem od ataku ransomware, który dotknął hrabstwo w zeszłym roku. Władze lokalne powiadomiły o wycieku federalne służby oraz inne agencje rządowe. Eksperci zauważają obecnie wzrost liczby celowanych cyberataków na administrację stanową i lokalną w USA.



